A A A

Demencja, otępienie, choroba Alzheimera. Czym się różnią?

Zwykle mówimy „demencja”, kiedy mamy na myśli „starość” – dawniej w tym kontekście używano słowa „skleroza”.
Tymczasem demencja (inaczej: otępienie) to syndrom, 
zespół objawów wynikających z nieprawidłowej pracy mózgu.

Co pani robi w moim domu?

Jeszcze dwadzieścia lub trzydzieści lat temu nie można było przeprowadzić badań ani wykonać zdjęć mózgu, które pokazałyby, jak pracuje ten organ. Wraz z rozwojem medycyny to się zmieniło i dziś dysponujemy znacznie szerszą  wiedzą.  Lekarze  diagnozują  demencję,  jeśli chorują dwa lub więcej obszarów w naszym mózgu  (o  samej  diagnozie  przeczytasz  więcej na str. 26). Chorują, co oznacza, że mózg się kurczy, czyli potocznie mówiąc – robi się go mniej, a to z kolei powoduje zmiany w funkcjonowaniu poznawczym i zachowaniu.

Demencja uniemożliwia zatem logiczne myślenie. W rezultacie codzienne czynności stają się trudne, nie potrafimy ubrać się tak sprawnie, jak kiedyś, odnaleźć ulubionego kubka w kuchennej szafce albo bezskutecznie szukamy toalety we własnym domu. Możemy bez trudu pomaszerować do pobliskiej piekarni, ale napotkać na problemy z powrotem do domu. Zdarza się, że nie rozumiemy, co ktoś do nas mówi albo czujemy się zdezorientowani planowaniem rodzinnej kolacji. Zimą mówimy do współmałżonka, że za oknem pojawiło się już „to białe coś” – bo umykają nam poszczególne nazwy. Mamy dzieci, ale przestajemy rozpoznawać ich twarze, nasz mózg dysponuje tylko ich obrazem sprzed 30 lat. Nie rozpoznając najbliższych, potrafimy zwrócić się do nich słowami jak do obcych: „Co pani robi w moim domu? Kto panią tutaj wpuścił?!”.

Po co ja tu przyszłam?

Zapominanie może przytrafić się każdemu. Wstajemy z fotela, czujemy ochotę na kawę, więc idziemy do kuchni. Po drodze dzwoni telefon, rozmawiamy chwilę, dochodzimy do kuchni… i uderza nas pytanie: „Po co ja tu przyszłam?”. „Czego szukałem?”. Dopiero po chwili, gdy już zdążymy wrócić na fotel, doznajemy olśnienia: „Kawa!”.

Takie sytuacje to norma, doświadczymy ich jeszcze wiele razy. Stres, nadmiar obowiązków, przemęczenie, osłabienie organizmu lub choroba. Taki zespół objawów w starszym wieku ma nawet swoją medyczną nazwę – to zaburzenia koncentracji i uwagi związane z wiekiem. Przychodzi odpoczynek, odprężenie i wracamy do formy. Jeśli jednak zaczniemy odkładać przedmioty w dziwne miejsca i stanie się to coraz częstsze, napotkamy na problem z zarządzaniem pieniędzmi, choć zawsze byliśmy w rodzinie wzorem gospodarności i rozsądku, a przepisy na ciasta znane od lat niespodziewanie znikną nam z pamięci – to niedobry znak. Wówczas opisane zachowanie to już nie jest zwykłe zapominanie, choć nie musi być to jeszcze otępienie.

Nieuchronne zmiany

Pewne jest to, że w demencji zmieniamy się psychicznie i fizycznie. Inni dostrzegają nasze nietypowe zachowania, słyszą irracjonalne historie,  przestają  rozumieć,  co  do  nich  mówimy. Zaczynamy dostrzegać ich złość lub utratę cierpliwości wobec konieczności odpowiadania na wciąż te same pytania.

W  demencji  doświadczamy  także  wahań  nastroju.  Zdarza nam się coś wyraźnie pamiętać, by po chwili całkowicie zapomnieć – nawet, jeśli chodzi o obiad, który zjedliśmy minutę temu. Chwilę później ze złością zapytamy, dlaczego jesteśmy głodzeni, a wieczorem poskarżymy się na to sąsiadce.

Zdarza nam się pytać o to samo wielokrotnie, nawet setki razy. Za to wspomnienia sprzed kilku dekad odtwarzamy wiarygodnie i drobiazgowo. Opowiadamy godzinami i często używamy tych samych słów i zdań, zaczynamy brzmieć jak „zdarta płyta”.

Mając świadomość, że zachowania bliskiej osoby, które wydają się irytujące – np. powtarzane dziesiątki razy pytanie – wynikają w istocie ze zmian zachodzących w mózgu, łatwiej jest wykazać zrozumienie i cierpliwość.

Oko w oko z demencją

W wyniku choroby znacząco zmieniają się także nasze możliwości wzrokowe. To, co widzimy, powstaje w istocie w mózgu, a dokładniej – w jego tylnej części, zwanej płatem potylicznym. Każde oko pobiera obraz „do góry nogami”, następnie w mózgu jest on „łączony”, odwracany i dopiero wtedy widzimy całość. W przebiegu zmian, jakich w demencji doświadcza nasz mózg, najpierw obserwujemy otoczenie jak przez maskę do nurkowania, potem – jak przez lornetkę, a następnie dodatkowo mózg przestaje rozpoznawać, do czego służą obserwowane obiekty. Na ostatnim etapie demencji widzimy jak przez lunetę. Nie musimy mieć problemu z oczami – to kwestia tego, jak obraz z oczu przetwarzany jest przez mózg. W demencji, niestety, widzimy mniej.

 

Podnoszenie głosu? Nie, dziękuję

Słuch w demencji się nie pogarsza, chociaż problemy ze słuchem związane z wiekiem czy innymi chorobami mogą, naturalnie, się pojawić. Bywa, że na karb pogorszenia słuchu zrzuca się pierwsze objawy demencji – np. niezrozumienie słów. W demencji nie reagujemy na pytania bliskich tak szybko, jak dawniej, więc zaczynają oni podnosić głos lub mówić wyraźniej. Sęk w tym, że słyszymy, ale nie potrafimy zrozumieć. To część szerszej grupy objawów – tych samych, które sprawiają, że pewnego dnia możemy nie rozpoznać się w lustrze.

Kto choruje?

Demencja  (inaczej  otępienie)  może  wystąpić u każdego  –  bez  względu na  wykształcenie i płeć. Chorowali na nią m.in. Ronald Reagan, Margaret Thatcher, Robin Williams, Rita Hayworth, Marek Walczewski czy Alina Janowska. Chociaż najczęściej chorujemy po 65. roku życia, to osoby w wieku 40–50 lat także bywają dotknięte  demencją.  Nie  można  być  na  nią „za młodym”.

Co zwiększa ryzyko zachorowania?

Choroby żył i tętnic, wysokie ciśnienie krwi, cukrzyca, podwyższony cholesterol, przebyte udary, nadużywanie alkoholu, a także brak aktywności fizycznej i umysłowej Niestety, większości przypadków demencji medycyna nie potrafi na razie wyjaśnić. Według obecnych statystyk, kiedy osiągniemy 85. rok życia, połowa z nas zachoruje, a druga połowa stanie się opiekunami.

 Czy demencja jest dziedziczna?

Większość form demencji nie jest dziedziczna.

przewiń do góry przewiń w dół